Uwaga! Ta strona używa plików cookies i podobnych techonologii (kliknij aby poznać politykę plików Cookies)
Akceptuj i zamknij
Artykuły: Telefony komórkowe
Udostepnij
Artykuły: Zaniki pamięci PRO-TEST: Nr 2 (141) luty 2014
 Telefony komórkowe Telefony komórkowe Zaniki pamięci Czy myślisz, że jeżeli kupisz komórkę z pamięcią 16 GB, to tyle będziesz miał do wykorzystania? Nic podobnego! Gigabajtów może być prawie o połowę mniej. Sprawdź, który telefon jest niechlubnym rekordzistą pod tym względem.

Różnice między pamięcią deklarowaną przez producenta a tą rzeczywistą do wykorzystania przez użytkownika postanowili zmierzyć eksperci z brytyjskiego magazynu "Which?". Co się okazało?

Najmniej pamięci

Eksperci zbadali dziesiątki telefonów komórkowych, których producenci chwalą się 16 GB pamięci. Jednak w przypadku każdego liczba gigabajtów, którą można wykorzystać do zapisywania zdjęć, filmów, muzyki czy korzystania z aplikacji była niższa.

Wśród przetestowanych modeli najmniej pamięci do wykorzystania w stosunku do tej, którą podaje producent, ma Samsung Galaxy S4. Zamiast z 16 GB jego użytkownicy mogą korzystać jedynie z niecałych 9 GB. To tylko 54% deklarowanej pamięci.

Gdzie podziała się pamięć?

W każdym telefonie część pamięci wewnętrznej musi zostać poświęcona na system operacyjny. A więc nowy smartfon nigdy nie będzie miał takiej pamięci, jaką podaje producent. Mało tego, wielu producentów zapycha telefony aplikacjami, skórkami czy innymi, generalnie bezużytecznymi, elementami. No a okazuje się, że żaden smartfon nie ma ich więcej niż Samsung Galaxy S4. Przykład? To chociażby technologia zatrzymująca odtwarzany film w momencie, gdy użytkownik odwraca wzrok. Brzmi atrakcyjnie? Może to i innowacyjny pomysł, lecz w praktyce nie zawsze działa poprawnie. Co więcej, zużywa baterię i zajmuje pamięć wewnętrzną.

Najwięcej pamięci

Na grafice obok przedstawiamy osiem modeli smartfonów przetestowanych w ostatnim czasie przez brytyjskich badaczy i różnice między pamięcią deklarowaną a tą, z której użytkownik może korzystać w rzeczywistości.

Najwięcej z 16 GB mają do wykorzystania właściciele iPhone’a 5c, bo aż 12,6 GB (79% deklarowanej pamięci wewnętrznej). Nowy Nexus 5 ze stajni Google, który – podobnie jak Galaxy S4 – korzysta z systemu operacyjnego Android pod względem pamięci wypada niewiele gorzej od smartfon Apple’a – ma 12,28 GB (77%) do wykorzystania. Z kolei iPhone 5s zajął trzecie miejsce, oferując swoim użytkownikom 12,2 GB (76%) pamięci do wykorzystania w praktyce.

Zanim jednak kupisz jeden z trzech właśnie wymienionych tu telefonów, powinieneś wiedzieć, że żaden z nich nie ma czytnika karty pamięci. A więc, mimo że mają stosunkowo najwięcej wolnych gigabajtów, to ich pamięci nie można rozszerzyć, dokupując ją na karcie.

W przeciwieństwie do nich pamięć Samsunga Galaxy S4 możesz rozszerzać do woli, dodając nawet 64 GB. Co więcej, w Samsungu aplikacje możesz instalować bezpośrednio na karcie pamięci.

Nie fair

A zatem skoro tak łatwo jest rozszerzyć zbyt skąpą pamięć telefonu, to czy deklarowana przez producenta pamięć wewnętrzna ma jakiekolwiek znaczenie? Owszem, ma. W końcu to nie do końca fair ze strony producenta, jeśli nie dostajesz tylu gigabajtów, ile ci obiecał i ilu się spodziewasz.

Poza tym o ile łatwo jest sprawdzić, czy smartfon ma czytnik karty pamięci, to sprawdzenie, ile ma gigabajtów do wykorzystania w praktyce, nie jest już takie proste.

Czytaj więcej
Test smartfonów – 36 najnowszych modeli smartfonów porównaliśmy w laboratorium
Wielki test 61 tabletów – dowiedz się, który tablet wybrać, by nie przepłacić
Przetestowana nowość – Apple iPhone 5c i 5s: Szybkie i drogie

PRO-TEST na Facebooku