Uwaga! Ta strona używa plików cookies i podobnych techonologii (kliknij aby poznać politykę plików Cookies)
Akceptuj i zamknij
Artykuły: Opalanie
Udostepnij
Artykuły: Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu i opaleniźnie PRO-TEST: Nr 7-8 (190) lipiec-sierpien 2018
 Opalanie Opalanie Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu i opaleniźnie Wyjątkowo słoneczne lato w tym roku sprawia, że nasza skóra jest wystawiona na działanie promieni UV w większym stopniu niż zwykle. I to niezależnie od tego, czy opalasz się na plaży, czy przebywasz w mieście. Spieszymy więc z krótkim kompendium wiedzy na temat opalania i opalenizny.

Dlaczego, jak się opalamy, skóra ciemnieje? Kto może zachorować na czerniaka? Czy beta-karoten pomaga w opalaniu? Czy w cieniu można się opalić? Zaraz poznasz odpowiedzi na te i inne pytania dotyczące słońca i jego promieni.

Jak powstaje opalenizna?

Kolor naszej skóry, włosów i oczu zależy od ilości melaniny, czyli naturalnego pigmentu, który powstaje w organizmie. Ale dlaczego skóra niektórych jest ciemniejsza i lepiej się opala, a inni mają jasną karnację? Otóż u osób o jasnej cerze melanina występuje tylko w najgłębiej położonej warstwie skóry, natomiast inni mają melaninę we wszystkich warstwach naskórka – ich skóra jest ciemniejsza. Pod wpływem promieni słonecznych pękają specjalne zbiorniczki z melaniną, które znajdują się w naszej skórze. Wtedy melanina przedostaje się do komórki. W ten sposób skóra staje się opalona. Co ciekawe melanina zawsze gromadzi się w komórkach między jądrem komórkowym (gdzie znajduje się nasz materiał genetyczny – DNA) a powierzchnią komórki zwróconą do światła. W ten sposób w pewnym stopniu chroni DNA przed uszkodzeniem przez promieniowanie ultrafioletowe.

Rak skóry: Miłe złego początki

Opalanie zwiększa ryzyko rozwoju raka skóry. Jego najgroźniejszą odmianą jest czerniak złośliwy. Ale wykryty w porę jest prawie zawsze uleczalny. Dlatego musimy przyglądać się naszej skórze, obserwować pieprzyki i znamiona, a gdy zauważymy zmiany w ich wyglądzie, natychmiast udajmy się do dermatologa. Zaniepokoić powinny nas zmiany: kształtu pieprzyka, struktury powierzchni, barwy oraz swędzenie czy krwawienie. Choroba może pojawić się nawet po 30 latach od momentu poparzenia słonecznego.

Pamiętaj, żeby co roku po wakacjach udać się na kontrolę do dermatologa, który powinien obejrzeć każde znamię na skórze.

Grupy ryzyka

Kto jest szczególnie narażony na raka skóry? Przede wszystkim dzieci. Same nie unikają jeszcze instynktownie długiego przebywania na słońcu, a poza tym ich skóra przepuszcza więcej szkodliwego promieniowania niż skóra dorosłych. Naukowcy z Amerykańskiej Akademii Dermatologii w Waszyngtonie ustalili, że aż 80% późniejszych zachorowań na raka ma swoją przyczynę w zbytnim napromieniowaniu skóry właśnie w dzieciństwie, przed ukończeniem 18. roku życia.

Poza tym szczególnie uważajmy na słońce, jeśli rak skóry występował już u kogoś z naszej rodziny, jeżeli mamy dużo pieprzyków (ponad 50 na całym ciele), wrażliwą skórę (jasną, czerwieniejącą na słońcu oraz rude lub blond włosy), zmniejszoną odporność organizmu (np. po transplantacji organów, chemoterapii, nosiciele wirusa HIV).

Beta-karoten nie dla każdego

Niekiedy zaleca się zażywanie preparatów z beta-karotenem (czyli prowitaminą A), aby przygotować skórę do kąpieli słonecznych. Beta-karoten faktycznie podnosi tolerancję na promienie słoneczne, ale w bardzo małym stopniu. Dlatego zażywanie tego typu preparatów przed i podczas sezonu na opalanie przez osoby o jasnej karnacji może mieć sens. Ale odpowiednie dawki powinien zalecić lekarz.

Uwaga! Badania wykazały, że duże dawki beta-karotenu zażywanego latami zwiększają ryzyko zachorowania na raka płuc przez nałogowych palaczy.

Osoby przyjmujące beta-karoten powinny poza tym pamiętać, że pigułki te nie zastępują kremów z filtrem ani czasu, jaki musi upłynąć, aż nasza skóra powoli przyzwyczai się do słońca.

UVA i UVB – co to właściwie jest?

Promieniowanie ultrafioletowe (UVA i UVB) to nic innego, jak ciepłe promienie wysyłane ze Słońca na naszą planetę. Promieniowanie UVB może być sprawcą poparzenia skóry wywołanego zbyt długim przebywaniem na słońcu. To ono odpowiada za zaczerwienienie skóry wystawionej na słońce oraz za powstawanie nowotworów. Krem do opalania ma filtry, które chronią nas przed poparzeniem, wydłużając czas, w jakim możemy bezpiecznie przebywać na słońcu. Im wyższy faktor, tym lepsza ochrona.

Ale ochrona przed promieniowaniem UVB nie wystarczy. Krem do opalania chroni jednocześnie i przed promieniowaniem UVA, którego promienie przedostają się do głębszych warstw skóry, niszczą elastyczne włókna tkanki łącznej i prowadzą do wcześniejszego starzenia się skóry. Są także odpowiedzialne za pojawianie się alergii słonecznych.

Oba rodzaje promieniowania powodują powstawanie ogromnych ilości wolnych rodników, czyli agresywnych cząstek chemicznych uszkadzających znajdujące się w skórze białka i tłuszcze. To właśnie wolne rodniki są odpowiedzialne za przedwczesne starzenie się skóry.

W cieniu promienie cię dosięgną

Przed szkodliwym promieniowanie słonecznym nie wystarczy schować się do cienia. Pod parasolem również nie zapominajmy o posmarowaniu się kremem z filtrem. Po co? Otóż dosięgną nas promienie odbijane przez otoczenie. To dotyczy szczególnie plaży – piasek i woda jak lustro odbijają promienie. Zachmurzone niebo też nie uchroni nas od groźnego promieniowania – chmury przepuszczą go wystarczającą dużo.

Czytaj też:
Test kremów przeciwsłonecznych: Doskonała ochrona w niskiej cenie
Solaria: Turbo ryzyko

PRO-TEST na Facebooku