Gracze czwartego wymiaru
No i stało się. Musiało. Kerelliona demon roztrzaskał jak orzech. Nie pomogła mithrylowa zbroja i miecz oburęczny. Zdradzili go najbliżsi poddani z Moonglow. Podstępnie wyruszyli na łowy razem ze swym burmistrzem, by cichaczem opuścić go w momencie próby. Za dużo miał wszelakich dóbr do wzięcia. Za dużo władzy do dzierżenia.
|
fachu ani rusz. Trzeba się także postarać o wirtualnych kolegów. - Zapomnij o wielkich łowach bez ziomków - macha ręką Zombie. Sam na shardzie (serwerze obsługującym grę) jest od ponad roku. Potrafił zjednać sobie innych graczy tak, że wybrali go na przywódcę w jednym z miast - Kerellion, burmistrz Moonglow, niezły czad, co? - pyta szczerząc zęby. Jednak kilku z mieszkańców później podpuściło go na demona i zwiało pozostawiając samego. Nie dał rady.
Klany mają być jak najbardziej mroczne i muszą budzić respekt, stąd nazwy: Władcy Chaosu, Kroczący w Ciemnościach, Cerberzy Otchłani, Pod Posępną Skałą, Grzmot Gniewu czy Wilcze Demony. Zombie planuje wyjazd na zlot w październiku. - Dopiero jak zacznę pierwszy rok studiów, będę mógł sobie i pograć, i wyjechać - planuje. Poszedł na agrobiznes, jak mówi, profilaktycznie. - Mało kucia. W realnym świecie to ja nie umiem utrzymać samodyscypliny - tłumaczy.
Złoty jest w czwartej klasie technikum. Spędza po trzy, cztery godziny dziennie na gierkach, głównie Ultimie. W dni wolne zajmuje mu to nawet kilkanaście godzin. 20 godzin ciurkiem - taki jest jego rekord. Z IRCA (programu do komunikowania się na różnych kanałach tematycznych) zna gościa, który spędził na grze 54 godziny bez przerwy. Przyznaje, że po dłuższej zasiadówie ma przekrwione oczy i zesztywniały kark. - No pain, no game - tłumaczy. Ale rodzice się cieszą, że nie pije, nie ćpa, tylko klika myszką.
|
prenumerata roczna
prenumerata obejmuje 12 kolejnych numerów gazety
+ 5 dodatkowych testów do wyboru
+ Książka za darmo: Dieta albo Cud. Test 42 diet
prenumerata półroczna
prenumerata obejmuje 6 kolejnych numerów gazety
+ 3 dodatkowe testy do wyboru