Uwaga! Ta strona używa plików cookies i podobnych techonologii (kliknij aby poznać politykę plików Cookies)
Akceptuj i zamknij
Materiały prasowe
Warszawa, 26 listopada 2010 r. Niebezpieczne zabawki Ponad 80% przetestowanych zabawek zawiera szkodliwe, a nawet rakotwórcze substancje, takie jak: formaldehyd, PAH, ftalany, nonylofenol, metale ciężkie czy organiczne związki cyny. Co więcej, aż pięć z 50 zabawek stwarza bezpośrednie zagrożenie dla bawiącego się dziecka, ponieważ łatwo oderwać od nich drobne części, którymi maluch może się udławić. Tylko osiem zabawek nie budzi zastrzeżeń – wynika z testu opublikowanego przez Fundację Pro-Test.

Mikołajki za pasem, zaraz potem Boże Narodzenie, tymczasem okazuje się, że wybór prezentu pod choinkę to dla rodziców nie lada problem. Nie tylko dlatego, że świat zabawek jest dziś znacznie bardziej kolorowy i większy niż jeszcze 20 lat temu. Jest też… niebezpieczny. Test 50 różnych zabawek dla dzieci poniżej trzeciego roku życia pokazał, że właśnie te najmniejsze dzieci, które wszystko biorą do buzi, mają podczas zabawy kontakt z licznymi szkodliwymi substancjami.

Badania laboratoryjne wykazały, że większość zabawek w ogóle nie przeszła testów bezpieczeństwa lub na zawartość szkodliwych substancji, niezależnie od tego, czy były to tanie produkty z dużych sieci handlowych (np. Ikea) czy też znanych marek, takich jak: Brio, Fisher Price, Simba, Steiff, Tomek i przyjaciele czy Bob Budowniczy.

Szczególnie zanieczyszczone szkodliwymi substancjami okazały się zabawki z drewna, mimo że powszechnie są uważane za dobrą alternatywę dla plastiku. Tymczasem żadna drewniana zabawka z testu nie jest całkowicie pozbawiona szkodliwych substancji.

Należy pamiętać, że znak CE umieszczany na zabawkach, nie jest jeszcze gwarancją bezpieczeństwa. Każdy z 50 produktów z testu miał ten znak. Jego umieszczenie nie wymaga od producenta przeprowadzania badań. Oznacza tylko, że producent daje gwarancję, iż stosuje się do wszystkich obowiązujących go w Unii Europejskiej przepisów (a przynajmniej tak sądzi). Inne znaki jakości, takie jak GS czy TÜV też nie zawsze gwarantują bezpieczną zabawę: wśród przetestowanych produktów znalazły się zabawki oznaczone powyższymi certyfikatami, a mimo to stwarzające zagrożenie dla dziecka.

Badania zabawek zostały zlecone przez niemiecką Fundację Warentest. W Polsce wyniki testu opublikował magazyn "Pro-Test" na www.Pro-Test.pl.
Szczegółowe informacje:
Redakcja Pro-Test
tel. 0-609-125-137, (22) 825-51-26
e-mail: redakcja@Pro-Test.pl
www.Pro-Test.pl

Fundacja Pro-Test jest wydawcą internetowego konsumenckiego magazynu "Pro-Test". Fundacja Pro-Test oraz niemiecka Fundacja Warentest należą do międzynarodowej organizacji testującej produkty, ICRT (International Consumer Research & Testing), zrzeszającej 44 instytucje konsumenckie z 39 państw.

Załączniki do artykułu Niebezpieczne zabawki
PRO-TEST na Facebooku