Uwaga! Ta strona używa plików cookies i podobnych techonologii (kliknij aby poznać politykę plików Cookies)
Akceptuj i zamknij
Artykuły: Napęd hybrydowy
Udostepnij
Artykuły: Hybrydowa jazda PRO-TEST: Nr 9 wrzesień 2008
 Napęd hybrydowy Napęd hybrydowy Hybrydowa jazda W czasach, kiedy ceny benzyny osiągają coraz wyższe pułapy, przez głowy kierowców częściej przemyka tajemnicze słowo „hybryda”…

Napęd hybrydowy to połączenie silnika spalinowego i elektrycznego. Samochód-hybryda spala więc znacznie mniej benzyny niż auto o tradycyjnym napędzie. Zyski wydają się oczywiste: Po pierwsze to mniejsze rachunki za paliwo. Po drugie – mniejsza emisja szkodliwych spalin do środowiska. I jeszcze jedno – silniki hybrydowe pracują ciszej. Ale uwaga – nie każdy silnik hybrydowy zbudowany jest tak samo. A więc nie każdy samochód hybrydowy będzie równie korzystnym nabytkiem. Do wad technologii hybrydowej należy poza tym zwiększenie masy pojazdu. Wynika ono z konieczności umieszczenia dwóch silników pod jedną maską. Druga wada to stosunkowo wysoka cena samochodów z napędem hybrydowym.

Nie każda hybryda to oszczędność

Napęd hybrydowy zyskał szczególnie dużą popularność w Stanach Zjednoczonych – w ubiegłym roku sprzedano tam połowę hybryd wyprodukowanych na całym świecie. Dlaczego? W USA kierowcy są zachęcani do zakupu ekologicznych samochodów dużymi ulgami. Druga sprawa to fakt, że tam – w przeciwieństwie do Europy – tankuje się benzynę, a nie ropę. Na ropie jeżdżą jedynie samochody ciężarowe, a stacje z ropą są usytuowane tylko na obrzeżach miast. Dopiero w tym roku niektóre firmy samochodowe powoli wprowadzają diesle na rynek USA.

Być może właśnie z powyższych powodów tamtejsi dziennikarze z konsumenckiego magazynu „Consumer Reports” postanowili sprawdzić, jakie są rzeczywiste koszty posiadania auta z napędem hybrydowym. Bo któż może to lepiej zrobić niż Amerykanie, u których samochodów hybrydowych sprzedaje się najwięcej na świecie? Przeprowadzili zatem test siedmiu hybryd. Co z niego wynikło? Otóż trzy z samochodów: toyota prius, toyota camry hybrid i toyota civic hybrid faktycznie pozwolą swoim właścicielom co nieco zaoszczędzić w porównaniu do benzynowych odpowiedników tych modeli. Posiadacze pozostałych przetestowanych samochodów mogą albo wyjść na zero, albo wręcz nie zwróci im się w czasie eksploatacji auta kwota, którą musieli zostawić w salonie.

Generalnie okazuje się, że w ciągu pięcioletniej eksploatacji hybryda może przynieść swojemu amerykańskiemu właścicielowi od 4250 dolarów oszczędności do 1750 dolarów straty w porównaniu z samochodem benzynowym. Na zakup toyoty prius trzeba wydać parę dobrych tysięcy więcej niż na toyotę corollę lub toyotę matrix, ale mniej wydaje się na nią później: średnio o 250 dolarów mniej niż na corollę i 4250 mniej niż na model matrix 2.4. Jeśli chcemy te wyliczenia odnieść do sytuacji polskiego konsumenta, pamiętajmy, że u nas zarówno benzyna jest znacznie droższa niż w Stanach, jak i same samochody kosztują więcej niż za oceanem.

Moc a ekonomia

Jakie jeszcze płyną wnioski z amerykańskiego testu hybryd? Na przykład takie, że czterocylindrowa toyota camry XLE oraz camry hybryda w salonie kosztują tyle samo, ale pierwsza z nich na litrze benzyny przejedzie 14,5 km, a druga – 10,2 km.

Droższe hybrydy z silnikami V6 o większej mocy, takie jak lexus RX 400h czy toyota highlander będą nas kosztowały o kilkaset dolarów więcej w pięcioletnim okresie ich użytkowania od tradycyjnych odpowiedników tych modeli. Oszczędności nie będzie nawet mimo znacznego zredukowania kosztów paliwa.

Trzeba jednak przyznać, że oszczędność w zużyciu paliwa przez hybrydy jest faktem. Testowana toyota prius osiągnęła najlepszy wynik pod względem zużycia paliwa wśród kiedykolwiek testowanych pojazdów pięcioosobowych. Na jednym litrze przejechała aż 18,7 km. Wśród SUV-ów najbardziej ekonomiczna okazała się toyota highlander hybrid. Jeżdżąc nią można zaoszczędzić około 700 dolarów rocznie na wydatkach na benzynę w porównaniu z modelem V6.
Dodatki do artykułu Z ostatniej chwili
Jak działa hybryda?
9 praktycznych porad
Samochód zza Oceanu?