Uwaga! Ta strona używa plików cookies i podobnych techonologii (kliknij aby poznać politykę plików Cookies)
Akceptuj i zamknij
Artykuły: Wpadki producentów
Udostepnij
Artykuły: Złe firmy nagrodzone PRO-TEST: Nr 12 (83) grudzień 2008
 Wpadki producentów Wpadki producentów Złe firmy nagrodzone Już po raz drugi nadano Bad Company Awards, czyli nagrody złej firmy. Consumers International, zrzeszająca 220 organizacji konsumenckich ze 115 krajów, przyznał je tym firmom, które w ciągu ostatnich 12 miesięcy swoimi nieodpowiedzialnymi zachowaniami naruszyły prawa konsumenckie. Wśród nagrodzonych znalazły się: Tesco, Lego i Kellogg’s, Eli Lilly, Samsung oraz Toyota.

TESCO: nagroda młota – przyznana za uciszanie krytyki
Brytyjski gigant sprzedaży detalicznej wytoczył sprawę sądową trzem obywatelom Tajlandii za skomentowanie na łamach prasy ekspansji handlowej Tesco oraz jej wpływu na lokalny biznes i ograniczenie konsumentom możliwości wyboru. Tesco domaga się od pozwanych odszkodowania w wysokości ponad 34 mln dolarów. Jednemu z nich grozi nawet do dwóch lat więzienia. W 2007 r. Tesco otworzyło w Tajlandii 106 nowych sklepów, a 21% dochodów firmy pochodzi właśnie z tego regionu świata.

KELLOGG’S i LEGO: nagroda „porażająco oczywiste niebezpieczeństwo” – przyznana za pomysł na cukierki w kształcie klocków Lego

Klocki Lego to bez wątpienia jedna z najpopularniejszych zabawek świata, którą wiele dzieci chciałoby znaleźć w te święta pod choinką. W przebłysku marketingowego geniuszu spece od reklamy z firm Lego i Kellogg’s wpadli na pomysł wypuszczenia na rynek jadalnych klocków o nazwie Fun Snacks. Genialności pomysłu nie dostrzegli jednak rodzice, kiedy okazało się, że ich pociechy nie odróżniają cukierków od klocków Lego, a także klocków Lego od cukierków, w wyniku czego zaczęły jeść i jedne i drugie, co grozi zadławieniem się plastikowym klockiem. – Nawet największe koncerny, zatrudniające najbardziej kreatywne umysły od marketingu, muszą czasem przystopować, wziąć głęboki oddech i zadać sobie pytanie: „czy to aby na pewno dobry pomysł?” – podsumował całą sprawę Luke Upchurch, rzecznik prasowy Consumers International. Cukierki zostały wycofane z rynku amerykańskiego, chociaż można je jeszcze kupić w internecie.

ELI LILLY: nagroda marketingowego przedawkowania – przyznana za powtarzające się łamanie zasad marketingu w reklamach leku na erekcję

Firma farmaceutyczna Eli Lilly zarobiła w 2007 r. na leku Cialis na zaburzenia erekcji ponad miliard dolarów. Nic dziwnego, skoro na promocję tego specyfiku wydała 152 mln dolarów w samych Stanach Zjednoczonych. Rynek leków na zaburzenia erekcji jest ogromny, niemniej jednak wiele niezależnych badań kwestionuje ich skuteczność. Badania przeprowadzone przez amerykańską organizację Consumers Union wykazały, że wśród mężczyzn stosujących tego typu leki, mniej niż połowa uważa je za skuteczne, a jedna trzecia dostrzega skutki uboczne. Oczywiście reklamy Cialis nic o takich skutkach nie wspominają. A należą do nich: bóle głowy, zgaga, bóle mięśni, uderzenia gorąca czy wysięk z nosa. Producent był wielokrotnie upominany, jako że jego reklama narusza kodeksy dobrych praktyk sprzedaży leków na receptę w wielu krajach. W odpowiedzi na zarzuty prezes firmy oświadczył, że Cialis może przyczynić się do zmniejszenia liczby rozwodów. – Zaburzenia erekcji to poważna choroba dotykająca miliony ludzi na całym świecie, lecz reklamy leków takich jak Cialis, zawyżają liczbę potencjalnych chorych i zachęcają mężczyzn do zażywania leków na receptę, by ci pozbyli się dolegliwości, które i tak ustąpiłyby w wyniku zmiany trybu życia. Oto przykład nieodpowiedzialnej reklamy leku w najgorszym wydaniu – stwierdził Justin Macmullan, szef kampanii w Consumers International.

SAMSUNG: nagroda „mały interesik na boku” – przyznana za sprzedaż nie tylko telewizorów, ale i… czołgów
Od telewizorów po komórki, a to wszystko pod jedną marką – taka różnorodność produkcji firm globalnych nikogo nie dziwi. Ale Samsung przebił konkurencję i produkuje… czołgi. K-9 Thunder, bo tak się nazywają, wykorzystują między innymi armie koreańska i turecka. Sam producent w swoim promocyjnym filmie wyjaśnia z rozbrajającą (jakkolwiek to słowo zabrzmi w militarnym kontekście) szczerością, że „produkcja ma na celu zapewnienie pokoju na świecie”. Ale może jednak dla światowego pokoju będzie lepiej, jeśli Samsung skupi się wyłącznie na produkcji telewizorów…

TOYOTA: nagroda „Ekologiczna zdrapka” – przyznana za wpływ na środowisko naturalne
Coraz więcej producentów samochodów podkreśla, że ich auta są przyjazne dla środowiska. Ale to Toyota otrzymała nagrodę za konsekwentne głoszenie sloganów wprowadzających w błąd. I tak na przykład w swojej telewizyjnej reklamie producent zapewnia, że „najlepszym sposobem wpływania na środowisko naturalne jest jak najmniejszy wpływ” – taki jaki ma samochód o kształcie Toyoty Prius, zbudowany z liści i gałęzi. Przekaz jest jasny: Prius to auto, które prawie że ulega biodegradacji. Ale ujmując rzecz racjonalnie, to idea w najlepszym wypadku, niedorzeczna. Bardzo trudno serio potraktować zapewnienia Toyoty o ekologii, jeśli weźmiemy pod uwagę pełną gamę jej modeli. Inna reklama, tym razem z Nowej Zelandii, przedstawia RAV4 Diesel jako samochód, który chciałaby mieć sama natura (patrz zdjęcie). Ale biorąc pod uwagę emisję CO2 na poziomie 170 g/km, można w to wątpić.