Uwaga! Ta strona używa plików cookies i podobnych techonologii (kliknij aby poznać politykę plików Cookies)
Akceptuj i zamknij
Artykuły: Bezpieczeństwo żywności
Udostepnij
Artykuły: Czy sushi jest rzeczywiście zdrowe? PRO-TEST: Nr 9 (213) wrzesień 2020
 Bezpieczeństwo żywności Bezpieczeństwo żywności Czy sushi jest rzeczywiście zdrowe? Sushi – specjał rodem z Japonii – uchodzi za bardzo zdrowe danie. Ryż, warzywa i ryby zawinięte w liście alg morskich to świetne, a jednocześnie niskokaloryczne, źródło cennych kwasów tłuszczowych. Ale ma też swoją ciemną stronę…

Japończycy przodują w rankingach długości życia. Dożywanie sędziwego wieku zawdzięczają między innymi zdrowej diecie. Sushi niewątpliwie się w nią wpisuje. Jest jednak pewne "ale"…

Co kryją algi?

Sushi staje się coraz popularniejsze również w Europie. Nic dziwnego! Oprócz tego, że cieszy się dobrą opinią dietetyków, ma też powodzenie ze względu na smak, a także swoją wyjątkowość. W końcu sushi to swego rodzaju celebracja zarówno podczas przyrządzania, jak i jedzenia.

Właśnie z uwagi na rosnącą popularność sushi i alg wśród Europejczyków Komisja Europejska postanowiła przyjrzeć się bliżej tym produktom spożywczym i rozpoczęła program ich badań.

W samych Niemczech w 2018 roku przebadano 165 próbek składników sushi. Większość z nich stanowiły algi czerwone do przyrządzania sushi nori. Z kolei 35 próbek to algi brunatne, takie jak wakame lub kombu, które często są sprzedawane jako wodorosty i trafiają do zup.

Za dużo jodu

Co wykazały badania? Liście alg mogą zawierać bardzo duże ilości jodu. Częste spożywanie tego pierwiastka w nadmiarze może powodować nadczynność tarczycy. Dlatego na produktach z alg zawierających powyżej 20 mg/kg jodu musi widnieć ostrzeżenie oraz informacja na temat maksymalnego spożycia jodu.

W badaniach okazało się, że aż w trzech czwartych z przeanalizowanych próbek alg ilość jodu przekraczała wartość 20 mg/kg. 8% z nich było sprzedawanych bez żadnych ostrzeżeń.

Od arsenu do uranu

Ale na jodzie problem z algami się nie kończy. Okazało się, że zawierają one także duże ilości ołowiu, kadmu, glinu, arsenu i uranu. Nadmierne spożywanie tych pierwiastków jest szkodliwe. A trzeba wiedzieć, że spożywamy je także wraz z innymi produktami. Obecnie nie ma regulacji prawnych, które by określały limity tych pierwiastków w suszonych liściach alg.

Jeść czy nie jeść?

Jeść. Ale z umiarem. Jeśli od czasu do czasu zjesz sushi albo japońską zupę z wodorostów, nic się nie stanie. Pamiętaj jednak, by nie spożywać tych azjatyckich specjałów zbyt często. Wybieraj tylko te algi i produkty z ich zawartością, na których podana jest ilość jodu, a także maksymalna bezpieczna dawka spożycia.

Kiedy gotujesz zupę z wodorostów, używaj ich w małych ilościach. Pamiętaj, że algi wakame pęcznieją aż dziesięciokrotnie podczas gotowania zupy.

Ponadto warto namoczyć algi przed gotowaniem przez około trzy, cztery godziny. Następnie przepłucz je kilkukrotnie, a wodę z płukania wylej.

Zachowanie powyższych zasad pozwoli ci czerpać z alg to, co najlepsze i cieszyć się ich smakiem.