Uwaga! Ta strona używa plików cookies i podobnych techonologii (kliknij aby poznać politykę plików Cookies)
Akceptuj i zamknij
Artykuły:
Udostepnij
Artykuły: Pachnące drzewko PRO-TEST: Nr 4 grudzień 2001
Pachnące drzewko Zapach choinki, obok woni potraw wigilijnych, jest czymś, co pamięta się przez całe życie. Trudno wyobrazić sobie święta Bożego Narodzenia bez pachnącego drzewka. Świerk, jodła czy sosna, ubrana w bombki i kolorowe ozdoby, w każdym domu zajmuje honorowe miejsce. Bez choinki i prezentów, które wokół niej ustawiamy, święta nie miałyby swego niepowtarzalnego klimatu.

Przed świętami choinki sprzedawane są prawie wszędzie. W supermarketach, na targach, placach, bazarach, a ostatnio nawet na stacjach benzynowych. Najtańsze drzewko można kupić bezpośrednio u leśniczego. Wtedy cena pokrywa się z kosztami hodowli choinki i wynosi ok. 10 zł. Dokładne ceny ustala każde nadleśnictwo. Zasadniczo leśnicy wycinają przed świętami drzewka, które i tak muszą zostać usunięte, np. pod liniami energetycznymi ósą one sprzedawane po symbolicznej cenie). Zasadniczym celem sprzedaży drzewek przez leśniczych jest zaspokojenie potrzeb rynków lokalnych. W ubiegłym roku z lasów państwowych wycięto 200 000 choinek. - Chodzi przede wszystkim o to, aby ludzie nie wycinali drzewek na własną rękę, bo w ten sposób niszczą las - mówi Anna Rosiek z Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych. - W rezultacie robią wtedy szkody, których naprawienie przewyższa cenę drzewka. Leśniczy dobrze znają okolicznych mieszkańców i najbiedniejszym dają drzewka za darmo. Oczywiście, najwięcej kradzieży choinek i największe kłusownictwo jest na terenach najbiedniejszych - byłych PGR-ów, dotkniętych dużym bezrobociem. Kradzione kontra hodowane
Liczba drzewek wywożonych nielegalnie z lasów państwowych wzrasta przed Bożym Narodzeniem. Strażnicy leśni organizują akcje i próbują ścigać złodziei, ale kary przewidziane w prawie polskim nie są w stanie ich odstraszyć. W najgorszym wypadku złodziejom masowym, z uwagi na małą szkodliwość społeczną, grozi jedynie kolegium i odebranie skradzionych choinek. Osoby, które wycięły z lasu drzewka, mogą zostać ukarane mandatem w wysokości od 20 do 500 zł. Świerki i jodły z lasów państwowych, które kupujemy na placach i w sklepach, pochodzą z prywatnych plantacji. Hoduje się je właśnie na sprzedaż. Są specjalnie sadzone, przycinane i pielęgnowane, by wyrosły na okazałe drzewka. Nie ma więc podstaw, aby pozbawiać się uroku prawdziwego drzewka w imię ochrony środowiska i lasów polskich. Choinki, które trafiają do naszych domów, są sadzone właśnie w tym celu. Choinka z gałązek

Po ścięciu drzewek zwykle pozostają gałązki, które wykorzystuje się do modelowania tzw. robionych choinek. Chociaż mają regularny kształt i stosunkowo niską cenę, która zachęca do zakupu, to odradzamy kupowanie takiego drzewka. Ich życie w mieszkaniu jest bardzo krótkie. Igły, pozbawione dostępu soków z grubszych gałęzi i pnia, szybko opadają. Choinka w doniczce

Ostatnio coraz modniejsze stają się drzewka w doniczkach, które po świętach można hodować na balkonie lub przesadzić do ogródka. Mają jeszcze tę zaletę, że nie gubią igieł tak szybko jak cięte. Największe szanse przeżycia w domowych, niesprzyjających warunkach, mają mocno ukorzenione sadzonki, hodowane przez duże firmy szkółkarskie. Są one specjalnie hartowane, by mogły wytrzymać wysoką temperaturę w swym naturalnym okresie spoczynku. W domu nie mogą jednak przebywać dłużej niż 10 dni, bowiem istnieje ryzyko, że obudzą się z zimowego snu i wypuszczą świeże pędy. Jeśli zdecydujemy się na choinkę w doniczce, radzimy wybrać dla niej miejsce nienasłonecznione i możliwie jak najchłodniejsze. Jedynie raz na 2-3 dni możemy drzewko spryskać wodą, ale nie wolno go podlewać i nawozić. Od razu po świętach roślinę wynosimy z mieszkania i w niskiej temperaturze óokoło zera stopni) przetrzymujemy ją do wiosny. W tym czasie należy chronić korzenie przed przesuszeniem ópodlewać małą ilością ciepłej wody co 10 dni) i przemarznięciem óopatulić donicę matą słomianą). Do gruntu choinki przenosimy na wiosnę, gdy ziemia już całkowicie rozmarznie. Choinki w doniczkach są sporo droższe od ciętych. Bukiet z iglaka

Wspaniałą i niedrogą dekoracją świątecznego stołu mogą być bukiety z sosny, jodły lub świerka. Spełniają one nie tylko dekoracyjną funkcję. Przede wszystkim mają dobroczynny wpływ na nasze samopoczucie. Znany i ceniony zielarz, ksiądz Andrzej Klimuszko, proponował, aby zimą i wiosną w każdym domu trzymać w wazonie świeżo zerwane gałązki sosny, jodły lub świerka, które wspaniale jonizują powietrze i odkażają je. Dzięki nim poczujemy się lepiej, szybko zrelaksujemy się i będziemy odporniejsi na infekcje. Zapach lasu

Zimą powietrze w naszym mieszkaniu jest przesuszone. Można temu zapobiec w prosty sposób. Wystarczy do pojemnika z wodą, umieszczonego na grzejniku, wlać napar ze świeżych igieł sosny, świerku lub jodły ów sprzedaży są także gotowe olejki zapachowe). Unoszący się wraz z parą wodną aromatyczny leśny olejek napełni całe mieszkanie odświeżającą wonią, a poza tym znakomicie zdezynfekuje powietrze i zniszczy chorobotwórcze bakterie. Życzymy zdrowych świąt przy pachnącym drzewku.