Uwaga! Ta strona używa plików cookies i podobnych techonologii (kliknij aby poznać politykę plików Cookies)
Akceptuj i zamknij
Artykuły:
Udostepnij
Artykuły: Barman, dwa tlenowe proszę - Bary tlenowe PRO-TEST: Nr 11 (15) listopad 2002
Barman, dwa tlenowe proszę - Bary tlenowe Trzeba przyznać, że czasy, w których przyszło nam żyć, do najzdrowszych nie należą. Z dnia na dzień rośnie zanieczyszczenie środowiska, coraz dłużej przebywamy w zamkniętych pomieszczeniach, mieszkaniach, biurach, wciąż mamy zbyt mało ruchu na świeżym powietrzu. A poza tym - gdzie znaleźć świeże powietrze?

Nie zawsze mamy czas i pieniądze na to, by wyrwać się spod peleryny miejskiego smogu i dotlenić organizm w jakimś czystym, zdrowym środowisku. Tymczasem to właśnie niedobór tlenu w organizmie prowadzi do osłabienia całego naszego systemu immunologicznego, do tzw. zespołu przewlekłego zmęczenia, niewydolności układu krążenia i wielu innych chorób. A jak dowodzą badania, większość z nas cierpi na niedobór tlenu.

W barze, przy rurce

Jak temu zaradzić? Pomijając oczywiście możliwość ucieczki na dziewiczą, nieskażoną działalnością człowieka wyspę? Swego czasu były pomysły, traktowane z przymrużeniem oka, by sprzedawać w puszkach powietrze znad polskiego morza czy wysokich Tatr. Podobne "wynalazki" pojawiały się również na kartach powieści fantastycznych. Dziś idea ta nabrała realnych kształtów pod postacią tzw. barów tlenowych.

Na pierwszy rzut oka bar tlenowy wygląda jak... odrobinę zmodyfikowany drink bar. Bar, w którym klienci sączą nie alkoholowe drinki, ale czysty, życiodajny tlen. Oferowany w nich produkt - tlenoterapia - polega po prostu na wdychaniu specjalnej mieszanki powietrza o zwiększonej zawartości tlenu. Podczas pierwszej wizyty koniecznie należy dokonać pomiaru ciśnienia partialnego tlenu w komórce oraz wyliczyć tzw. wiek tlenowy, na podstawie którego określa się dawki tlenu i czas terapii, trzeba też wykupić kaniulę (specjalna rurka z plastiku do natleniania przez nos) lub maskę tlenową. Potem już można wygodnie usadowić się w fotelu i wdychać tlen w nieznanej nam, czystej postaci. W czasie sesji (siedzącej lub leżącej) można swobodnie porozmawiać ze znajomymi, poczytać prasę, a nawet skorzystać z internetu.

Niektórzy po pierwszych wizytach mogą poczuć się ospali, inni znów nazbyt pobudzeni. Przy dużym niedotlenieniu zdarza się również ból głowy. Z tlenoterapią nie należy przesadzać - o liczbie zabiegów decyduje przeszkolony terapeuta.

Moda na zdrowie

Bary tlenowe czy też centra tlenoterapii to w naszym kraju jeszcze duża nowość. Pierwszy w Polsce bar tlenowy powstał w 1998 r. we Wrocławiu. Utworzono go w ramach Polskiego Centrum Terapii Tlenowej, partnera firmy OXICUR, autoryzowanej przez prof. Manfreda von Ardenne, twórcę koncepcji wielostopniowej terapii tlenowej. Każdy pracownik autoryzowanych Centrów Terapii Tlenowej jest odpowiednio przeszkolony i ma za sobą zdany egzamin teoretyczny i praktyczny. Stały nadzór nad autoryzowanymi ośrodkami na terenie całego kraju prowadzi Polskie Centrum Terapii Tlenowej we Wrocławiu. Z drugiej jednak strony mamy powstające, jak grzyby po deszczu, bary tlenowe, które z prawdziwą terapią w sensie medycznym niewiele mają wspólnego. - Na skutek mody coraz więcej osób dochodzi do wniosku, że może to być dobry interes, do prowadzenia którego wystarczy postawić koncentrator tlenu i podawać rurkę do wdychania. Takie działania są jednak szkodliwe i nieodpowiedzialne - mówi Krystyna Ciołkosz z Centrum Terapii Tlenowej we Wrocławiu. Jak nas poinformowała, również badanie wieku tlenowego możliwe jest jedynie w autoryzowanych ośrodkach, gdyż tylko one posiadają licencję na właściwy program komputerowy oraz specjalistyczny sprzęt.

Przeciętny bar tlenowy dysponuje jednak niewielką liczbą stanowisk i oferuje praktycznie tylko "wdychanie tlenu". Wyjątek stanowi warszawski Oxybar, który jako pierwszy, oprócz tlenoterapii, udostępnił klientom możliwość surfowania po internecie. Dodatkowo można w nim (oraz w niektórych innych barach) skorzystać z fotela do masażu shiatsu (12 różnych programów) zintegrowanego z zestawem do muzykoterapii. Część barów posiada koncentratory tlenu z głowicą jonizującą, która pozwala na przyspieszenie czasu terapii dzięki polepszeniu asymilacji tlenu.

Tymczasem na Zachodzie centra tlenoterapii przeżywają prawdziwe oblężenie. W Stanach Zjednoczonych klienci siedzą przy barze, a nie przy oddzielnych stanowiskach, tlen sączą przez rurki z wprost z fantazyjnych, kolorowych buteleczek, gdzie każdy kolor oznacza inny zapach. Oprócz tlenu zamawiają specjalne witaminowe drinki. Do baru tlenowego wpadają po pracy, by spotkać się, porozmawiać z przyjaciółmi, organizują w nich nawet okolicznościowe imprezy, urodziny, imieniny. Z pewnością duży wpływ ma na to, panująca na Zachodzie, moda na zdrowy, ekologiczny tryb życia. Bez alkoholu, papierosów, używek, za to bliżej natury. Niestety, jak na razie styl ten nie jest zbyt powszechny w naszym kraju. W Polsce bary tlenowe nadal odwiedza się bardziej z ciekawości, niż z rzeczywistej potrzeby. Choć, jak przyznaje jeden z właścicieli, istnieje już grono stałych klientów, którzy nawet telefonicznie rezerwują sobie kolejne wizyty w barze.


Komu to potrzebne?

Czy tlenoterapia okaże się kolejną modą czy też będzie to ratunek dla naszych zdewastowanych skażeniami organizmów? Entuzjaści metody polecają ją każdemu. Tymczasem tlen może zaszkodzić, jeżeli nie postępuje się zgodnie z naukowo opracowaną metodą terapii tlenowej, która musi być dobrana dla każdego indywidualnie. Składa się na nią: właściwie przeprowadzone badanie niedotlenienia, dobranie odpowiedniego zestawu witamin oraz badanie kończące terapię. Poza tym terapeuta przeprowadza wywiad w celu wykluczenia przeciwwskazań, przy których nie można korzystać z terapii. Ogólnie jednak tlenoterapię mogą sobie zafundować:
- ludzie zdrowi, którzy chcą opóźnić proces starzenia się i zachować sprawność na długie lata (według przeprowadzonych badań, osoby korzystające z terapii tlenowej żyją o 10 lat dłużej),
- osoby na diecie, które chcą pozbyć się zbędnych kilogramów, obniżyć poziom cholesterolu czy kwasu moczowego we krwi,
- sportowcy - dla podniesienia ogólnej wydolności organizmu,
- kobiety, dla których terapia jest niezastąpioną formą kosmetyki "od wewnątrz" (po terapii tlenowej skóra wygląda gładko i nie widać na niej śladu zmęczenia),
- osoby starsze - profilaktyczne stosowanie tlenu opóźnia proces starzenia się organizmu, zapewnia sprawność fizyczną i umysłową,
- młodzież - młodzi ludzie przyjmując czysty tlen rzadziej stają się alergikami, nie miewają chronicznych katarów, w nauce osiągają lepsze wyniki.
Wyjątek stanowią kobiety w ciąży, osoby po przeszczepach, cierpiące na ostre stany alergiczne, padaczkę, nadczynność tarczycy, ostre stany gorączkowe lub z całkowitą niewydolnością oddechową oraz dzieci. Niestety, osoby te nie mogą skorzystać z tlenoterapii. Pozostali powinni choć raz odetchnąć pełną piersią i spróbować, jak smakuje prawdziwy tlen.


Czysty tlen - czysty zysk

Naukowcy już dawno dowiedli realnych korzyści, wynikających z wdychania czystego tlenu o odpowiednim stężeniu. W wyniku wieloletnich badań udowodniono, iż tlenoterapia:
- chroni przed zawałem,
- dotlenia mięsień sercowy,
- poprawia układ krążenia,
- wzmacnia system odpornościowy,
- odtruwa organizm,
- przyspiesza przemianę materii,
- działa wspomagająco w stwardnieniu rozsianym,
- łagodzi dolegliwości menopauzy i andropauzy,
- niweluje szkodliwe skutki palenia papierosów,
- organicza uboczne skutki działania leków,
- pomaga odzyskać energię i urodę,
- pozwala podnieść wydolność organizmu,
- pomaga w leczeniu astmy, alergii, niedokrwienia, zapalenia wątroby, migreny, chorób układu krążenia,
- prowadzi do rzeczywistej regeneracji organizmu.


Gdzie po tlen?

Profesjonalne bary tlenowe oferują pomiar niedotlenienia organizmu właściwą metodą i podają trzy następujące wartości: niedotlenienie w swojej grupie wiekowej, niedotlenienie w stosunku do optymalnej wartości oraz tzw. wiek tlenowy, który jest częścią wieku biologicznego. W zależności od wyniku proponują odpowiednią terapię.

Oto gdzie znajdują się bary tlenowe:

Bolesławiec (0-75) 644 14 54
Gdańsk (0-58) 557 71 91
Jaworzno (0-32) 752 11 11 w. 57
Katowice (0-32) 252 10 42
Kielce (0-41) 344 52 00
Kielce (0-41) 346 14 35
Legionowo (0-22) 782 45 44
Leszno (0-65) 526 34 77
Łódź (0-42) 658 84 34; (0-42)652 25 84
Opole (0-77) 453 05 09
Poznań (0-61) 661 42 80
Puławy (0-81) 888 02 58
Radom (0-48) 384 72 98
Rybnik (0-32) 422 40 29; (0-32) 422 38 71
Słupsk (0-59) 840 24 01
Starogard Gdański (0-58) 563 32 57
Toruń (0-56) 661 88 68
Warszawa (0-22) 644 29 07
Warszawa (0-22) 859 71 71
Warszawa (0-22) 827 29 46
Warszawa (0-22) 448 16 56
Warszawa (0-22) 542 40 30
Włocławek (0-54) 231 39 00
Wrocław (0-71) 361 70 10
Zielona Góra (0-68) 322 40 90


Ile to kosztuje?

- Badanie wstępne podczas pierwszej wizyty - 25 zł
- Kaniula, maska - ok. 10-15 zł
- Półgodzinna sesja - ok. 30 zł
- Obowiązkowy koktajl tlenowy, który pijemy, by zneutralizować uwalniające się podczas wdychania tlenu wolne rodniki - 5 zł