Uwaga! Ta strona używa plików cookies i podobnych techonologii (kliknij aby poznać politykę plików Cookies)
Akceptuj i zamknij
Artykuły: Konsument w Portugalii
Udostepnij
Artykuły: Fatima, Porto i fado PRO-TEST: Nr 12 (39) grudzień 2004
 Konsument w Portugalii Konsument w Portugalii Fatima, Porto i fado Te trzy słowa-klucze wyznaczają obraz Portugalii w świadomości przeciętnego Europejczyka. Kraju leżącego "na krańcu świata", podmywanego falami Atlantyku.

Nieprzypadkowo to niewielkie państwo wydało tylu żeglarzy i odkrywców, tworząc w Złotym Wieku (XV-XVII w.) potężne imperium kolonialne. Dziś żyje wspomnieniami wielkiej przeszłości, ale na przykład w Brazylii do dziś językiem urzędowym jest portugalski. W tym języku można znaleźć setki słów arabskich. Maurowie panowali tu ponad 400 lat. Pozostały po nich nieliczne kamienne zamki. Ale nie tylko. Jest coś z ducha ich sztuki - choćby charakterystyczny horror vacui - strach przed pustką, wyrażający się w przesycie zdobnictwa. Kolorowe mozaiki wypełniają ściany i posadzki, a wnętrza kipią od dekoracji. Trzęsienie ziemi w 1775 r. całkowicie zniszczyło stolicę. Zginęło 50 tys. ludzi. Ta tragedia - mimo że miasto rychło odbudowano - zaważyła na mentalności Portugalczyków. Kto wie, czy jej echa nie pobrzmiewają w nostalgicznym, bolesnym fado.