Uwaga! Ta strona używa plików cookies i podobnych techonologii (kliknij aby poznać politykę plików Cookies)
Akceptuj i zamknij
Artykuły: Mleko
Udostepnij
Artykuły: Pij mleko, będziesz wielki lub kaleką PRO-TEST: Nr 11 (60) listopad 2006
 Mleko Mleko Pij mleko, będziesz wielki lub kaleką O zaletach mleka słyszał każdy. Ale czy codzienna szklanka mleka wyjdzie nam tylko i wyłącznie na zdrowie ? Co na temat mleka wiedzą naukowcy, a czego konsumentom się nie mówi?

Mleko jest zdrowe, a jego codzienne picie sprawi, że będziemy wielcy, jak Kayah, Bogusław Linda, Britney Spears, a nawet Dennis Rodman - głoszą kampanie reklamowe (za którymi często stoi przemysł mleczarski) i powtarza część lekarzy. Mleko to jeden z największych zabójców - astma, rak, zawał, nasilanie osteoporozy… to tylko niektóre szkody, jakie biała nalewka nam wyrządza - alarmują naukowcy i organizacje przeciwne piciu mleka krowiego.

O tym, jak ważne jest picie mleka słyszymy od dziecka w szkole, od rodziców, od lekarzy, a zachęcające do tego wszędobylskie reklamy nie pozwalają nam zapomnieć o konieczności wypijania dwóch lub trzech szklanek białego napoju i w dorosłym życiu. Taką dzienną dawkę mleka zalecały gwiazdy w Polsce: W 2002 r. ruszyła społeczna kampania pod hasłem "pij mleko, będziesz wielki". Z billboardów i telewizyjnych ekranów do picia mleka zachęcali Kayah, Bogusław Linda, a także mistrz kierownicy Krzysztof Hołowczyc i snowboardzistka Jagna Marczułajtis. Na Zachodzie zwolennicy picia mleka posuwają się jeszcze dalej w swoich zaleceniach. Tam nie poprzestaje się już na dwóch szklankach mleka dziennie. W podobnej do polskiej kampanii zorganizowanej w Stanach Zjednoczonych piosenkarka Britney Spears zachęcała nastolatków do wypijania aż czterech szklanek mleka każdego dnia. Slogan reklamowy brzmiał: "Got milk?" (w wolnym tłumaczeniu: "Pijesz mleko?" "Masz mleko?"). Inna gwiazda, piosenkarz Marc Anthony z kolei zapewniał, że mleko pomaga zapobiegać osteoporozie. Kampania w USA trwa już od wielu lat, a udział w niej wzięły dziesiątki sław. W 2000 r. międzynarodowa organizacja Lekarze na Rzecz Medycyny Odpowiedzialnej (Physicians Committee for Responsible Medicine - PCRM), która promuje dietę wegańską, zaapelowała do Federalnej Komisji Handlu (FTC) w USA, żeby ta zbadała, czy aby przemysł mleczarski dysponuje naukowymi dowodami na głoszone w kampanii społecznej hasła.

Do picia mleka zachęcani są chwytliwymi hasłami również Niemcy. U naszych zachodnich sąsiadów mleczna kampania rozpoczęła się wyjątkowo wcześnie - już w latach 50. zeszłego stulecia organizacja związana z przemysłem rolnym przekonywała z wyjątkowo frywolnym jak na tamte czasy podtekstem: "Mleko ożywia zmęczonych mężczyzn". Nic dziwnego, że dziś w sondażu przeprowadzonym wśród Niemców aż 88% z nich uważa mleko za niezastąpiony składnik diety. W najnowszej kampanii do picia mleka przekonują Niemców gwiazdy z pierwszych stron gazet sloganem: "Mleko jest moją siłą".

U nas jak na razie kampanię urządzili tylko zwolennicy picia mleka, ale w USA i jego przeciwnicy nie pozostali dłużni. Przed sześciu laty organizacja Ludzie na Rzecz Etycznego Traktowania Zwierząt (PETA) walcząca o prawa naszych czworonożnych przyjaciół zaczęła sponsorować akcję, w której pod znakiem zapytania postawiono dobroczynne działanie krowiego mleka na ludzki organizm. Na jednej z reklam konsumenci zobaczyli płaczące dziecko z białym śladem po mleku na górnej wardze oraz napis: "Masz chore dzieci?". W innej reklamie organizatorzy kampanii posunęli się jeszcze dalej i w efekcie musieli przepraszać Rudolpha Giulianiego, wtedy burmistrza Nowego Jorku, za to, że pokazali jego zdjęcie również z ustami zabrudzonymi mlekiem oraz z hasłem: "Masz raka prostaty?". Jak twierdzą przedstawiciele PETA, picie mleka krowiego może przyczyniać się do licznych schorzeń, w tym do chorób serca, niestrawności, cukrzycy i raka prostaty.

Kto w tym mlecznym sporze ma rację? Przedstawiciele firm mleczarskich i wielu specjalistów od spraw żywienia uważają, że argumenty wysuwane przez PCRM i PETA mają źródła nie tyle merytoryczne, co ideologicznie. Amerykańska Unia Konsumencka, organizacja, która w USA stoi na straży praw i bezpieczeństwa konsumentów, stwierdziła jednak, że niektóre z tych argumentów nie są bezpodstawne.

Co ma więc zrobić konsument? Czy wierzyć propagatorom mleka i pić je codziennie szklankami? Czy może wziąć sobie do serca argumenty organizacji i lekarzy ostrzegających przed zgubnym wpływem krowiego mleka na ludzi i jego zapas wylać do zlewu? Aby pomóc wam rozwiązać dylemat, przedstawiamy główne problemy związane ze spożywaniem mleka, o jakich wspominają jego krytycy, a także argumenty zwolenników mleka. Przytaczamy też naukowe dowody na ich potwierdzenie oraz te, które je obalają. I w końcu odpowiadamy, co to wszystko oznacza dla nas, konsumentów.

Pełen artykuł jest dostępny w numerze "Świata Konsumenta" 11 (60) listopad 2006

Załączniki do artykułu Artykuł w wersji PDF