Uwaga! Ta strona używa plików cookies i podobnych techonologii (kliknij aby poznać politykę plików Cookies)
Akceptuj i zamknij
Artykuły: Strona Hałata
Udostepnij
Artykuły: Nieprzyjemny zapach, a właściwie smród PRO-TEST: Nr 2 (74) luty 2008
 Strona Hałata Strona Hałata Nieprzyjemny zapach, a właściwie smród Jeśli coś śmierdzi, to raczej cuchnie, a nie pachnie. Smród nazwany odorem śmierdzi jak śmierdział, tyle że czyni to jakby bardziej elegancko. Ale smród prezentowany jako nieprzyjemny zapach jest po prostu nie do zniesienia. W kategoriach politycznych, nie medycznych.

Wśród ludzi występuje osobnicza zmienność rozpoznawania bodźców węchowych, a poza tym do odoru można się przyzwyczaić. Progi węchowe pozwalające wykryć konkretne odory, uznać je za możliwe do wytrzymania, bądź stanowczo nieakceptowalne, są indywidualnie zróżnicowane i u tej samej osoby zmienne w czasie. Na pewno to samo można powiedzieć o progach wrażliwości obywatelskiej na bezczelność funkcjonariuszy państwowych. Tu jednak zamiast fizjologii, socjologia decyduje o gniewnej odpowiedzi obywateli na bodźce negatywne. Nasza historia dowodzi, że progi cierpliwości zrazu wysokie mogą obniżyć się w oka mgnieniu, o czym przekonał się każdy, kto traktował Polaków jak bydło. Dzisiaj jednak o nierogaciźnie.

Śmierdząca sprawa

Na wstępie cytat z depeszy Polskiej Agencji Prasowej z godziny 4.45 dnia 8 stycznia 2008 r.: „Wyniki kontroli polskich chlewni wypadły tak źle, że wystraszyły nawet kierownictwo Najwyższej Izby Kontroli. Jeden z jej pracowników powiedział „Polsce”, że obawiając się reakcji, szefostwo NIK zastanawiało się nawet nad utajnieniem raportu. Ostatecznie do tego nie doszło. Postanowiono jednak, że zostanie napisany w miarę oględnie – twierdzi informator „Polski”. Dokument będzie opublikowany we wtorek. Gazecie udało się do niego dotrzeć wcześniej.” I rzeczywiście 8. stycznia NIK udostępniła opinii publicznej dokument KSR-41014/06 Nr ewid. 135/2007/P06106/KSR pod nazwą „Informacja o wynikach kontroli sprawowania nadzoru nad wielkoprzemysłowymi fermami trzody chlewnej” zatwierdzony 23. listopada 2007 r., a dotyczący czynności kontrolnych przeprowadzonych w II półroczu 2006 r. między innymi w 13 wielkoprzemysłowych fermach trzody chlewnej i odpowiadających im terytorialnie 13 powiatowych inspektoratach weterynarii i 13 powiatowych stacjach sanitarno–epidemiologicznych. W odnośnym materiale zamieszczonym w Biuletynie Informacji Publicznej NIK nr ewidencyjny 135/2007 z datą sporządzenia: 11/2007, ale ujawnionym dopiero 8. stycznia 2007 r. można przeczytać, że zdaniem NIK „koniecznością staje się więc prowadzenie stałych, systematycznych kontroli ferm w celu ochrony zdrowia zwierząt, przekładającego się w konsekwencji na bezpieczeństwo produktów pochodzenia zwierzęcego i zapewnienie ochrony zdrowia publicznego.”

A więc NIK zamierzała ukryć wyniki opłacanej przez podatników pracy dokumentującej zagrożenia zdrowia publicznego, w tym zdrowia konsumenta. Kontrolę przeprowadzono na terenie siedmiu województw, biorąc pod uwagę koncentrację produkcji i potencjalną liczbę ferm trzody chlewnej o charakterze przemysłowym. Kontrolę zaplanowano w jednostkach, których działanie mogło mieć bezpośredni lub pośredni wpływ na funkcjonowanie wielkoprzemysłowych ferm trzody chlewnej. Wyboru jednostek do kontroli przez NIK oraz niżej wymienionych ferm przez poszczególne inspekcje, organy nadzoru budowlanego i organy skarbowe dokonano dwustopniowo, stosując metodę doboru losowego prostego, uwzględniając także dostępne informacje o wielkości pogłowia zwierząt utrzymywanych w fermach. Kontrolą objęto: w woj. dolnośląskim – Gospodarstwo Rolno-Handlowe Stanisław M Krzysztof T. w Węgrzynowie oraz Gospodarstwo Rolne Lesław i Czesława K. Proboszczów, w woj. kujawsko-pomorskim – Maria i Zdzisław Ć w Braniewie, „Prima” Sp. z o.o. ul. Marcelińska 92/94 ferma Krąplewice, w woj. łódzkim – Gospodarstwo Rolno-Hodowlane Stanisław M., Krzysztof T. w Węgrzynowie Oddział w Niechcicach, w woj. pomorskim – „Poldanor” S. A., ferma Koczała oraz Gospodarstwo Rolne Adam i Artur D. Grabowo Kościerskie, w woj. warmińsko-mazurskim – 8. „Upałty-Rol” Sp. z o.o. i „Agri” Sp. z o.o., ferma Radkiejmy, w woj. Wielkopolskim Przemysłowa Ferma Tuczu Trzody Chlewnej Miłostowo i Zootechniczny Zakład Doświadczalny Pawłowice – Centralny Ośrodek Hybrydyzacji Trzody Chlewnej, w woj. Zachodniopomorskim „Prima” Sp. z o.o. ul. Marcelińska 92/94 w Poznaniu, ferma Żabin i Przedsiębiorstwo Produkcji Zwierzęcej Sp. z o.o. Przybkowo. „Prima” i „Agri” to 100% własność koncernu Smithfield Inc., zaś „Poldanor” to spółka akcyjna skupiająca największych producentów trzody chlewnej w Danii.

Zaiste, nawet zastosowanie doboru losowego wskazało na głównych winowajców, zapytać jednak należy, dlaczego nie wykorzystano opłaconych przez podatnika wyników wcześniejszych kontroli podjętych przez NIK i inne organy państwa. Skoro badaniami kontrolnymi objęto okres od 1 stycznia 2004 r. do 30 czerwca 2006 r., to określając liczbę obiektów losowanych na terenie każdego z województw, należało uwzględnić choćby Raport Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska „Informacja o przestrzeganiu wymagań ochrony środowiska przez wielkoprzemysłowe fermy trzody chlewnej” (Warszawa, maj 2005), który nie mógłby być cytowany w publikacji Głównego Urzędu Statystycznego, gdyby nie dotrzymywał wymogów Ustawy z dnia 29 czerwca 1995 r. o statystyce publicznej. Art. 56 tej ustawy przewiduje, że kto wbrew obowiązkowi przekazuje dane statystyczne niezgodne ze stanem faktycznym, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch.

PRZESTRZEGANIE WYMAGAŃ OCHRONY ŚRODOWISKA W WIELKOPRZEMYSŁOWYCH FERMACH TRZODY CHLEWNEJ WEDŁUG WOJEWóDZTW W okresie maj – czerwiec 2004 r.
WOJEWóDZTWALiczba fermUstalenia dotyczące przestrzegania wymagań ochrony środowiska (posiadanie: decyzji, pozwolenia zintegrowanego, zezwolenia na emisję gazów lub pyłów, pozwolenia wodnoprawnego, programu gospodarowania odpadami; dotrzymywanie warunków określonych w decyzjach, wywiązywanie się z obowiązku naliczania i uiszczania opłat, prowadzenie ewidencji) w zakresie
ogółem w 2003 r.w tym skontro-lowanychgospodarki odpadami ochrony powietrzagospodarki wodno-ściekowej
z uregulo-wanym stanem formalno-prawnymstwierdzone niepra-widłowościz uregulo-wanym stanem formalno-prawnymstwierdzone niepra-widłowościz uregulo-wanym stanem formalno-prawnymstwierdzone niepra-widłowości
P O L S K A62740122812281327
Dolnośląskie112222
Kujawsko-pomorskie102222
Lubelskie501111
Lubuskie93121221
Łódzkie252222
Małopolskie91111
Mazowieckie34
Opolskie133122112
Podkarpackie171111
Podlaskie671111
Pomorskie213333
Śląskie183121221
Świętokrzyskie122222
Warmińsko-mazurskie225555
Wielkopolskie1686423342
Zachodniopomorskie1415323232
Nieznośny fetor

Wracając do odorów ferm: NIK pisze w swoim raporcie „Nieprzyjemny zapach, występujący w ich otoczeniu był, w okresie objętym kontrolą, przyczyną około 65% wszystkich skarg dotyczących zanieczyszczenia powietrza kierowanych do Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Na przykład: Mieszkańcy wsi: Sędziejowice, Śladków Mały, Śladków Duży, Chomentówek w woj. świętokrzyskim informowali Ministerstwo Środowiska o wywożeniu z fermy w Śladkowie gnojowicy w nadmiernych ilościach (tworzące się zastoiska na polach) i związanym z tym „nieznośnym fetorze”, zanieczyszczeniu cieków wodnych oraz degradacji walorów turystyczno-rekreacyjnych. Podobnym problem był sygnalizowany przez Europejskie Towarzystwo Ekologiczne – Koło w Kargowej. (…) Problemy związane z eksploatacją instalacji do chowu lub hodowli trzody chlewnej w większości dotyczyły zagospodarowania nawozów naturalnych i powstającej przy tym uciążliwości zapachowej. W woj. zachodniopomorskim, spośród 19 gmin, na terenie których funkcjonują wielkoprzemysłowe fermy trzody chlewnej, mieszkańcy siedmiu gmin nie wnosili skarg na ich użytkowanie. W pozostałych 12 gminach większość protestów mieszkańców i turystów dotyczyła odorów powstających przy zagospodarowaniu na polach gnojowicy, a także rozbudowy istniejących ferm lub przystosowania fermy bydła do produkcji trzody chlewnej. Na przykład: – Wójt Gminy Wierzchowo, w wyniku skargi mieszkańców ośmiu miejscowości, wezwał Spółkę „Prima” do zaprzestania rozdeszczowywania gnojowicy w sposób powodujący emisje odorów poza teren będący we władaniu Spółki. Z informacji Wójta Gminy Wierzchowo wynika ponadto, że z chwilą rozpoczęcia działalności przez dwie fermy w Żeńsku i Żabinie, należące do Spółki „Prima”, oprócz skarg mieszkańców okolicznych wsi dotyczących nieprzyjemnych zapachów podczas nawożenia pól gnojowicą, okoliczni dyrektorzy zakładów pracy i informowali o złym samopoczuciu pracowników pracujących na powietrzu, a Kierownik NZOZ „Eskulap” poinformował o nasilającej się liczbie schorzeń takich jak: astma, zapalenie spojówek, nasilony kaszel.”

Wskazując na potencjalny czynnik sprawczy nagłego zgonu, kontrolerzy NIK udokumentowali bezpośrednie zagrożenie życia. Wspólną cechą bezpośredniego zagrożenia życia jest to, że czynnik wywołujący zaburza funkcję co najmniej jednego z układów ustroju bezpośrednio decydującego o życiu tj. ośrodkowego układu nerwowego, układu krążenia krwi i układu oddechowego. Ma tu zastosowanie art. 51. ustawy z dnia 23 grudnia 1994 r. o Najwyższej Izbie Kontroli, który zobowiązuje kontrolera do niezwłocznego poinformowania kierownika jednostki kontrolowanej o stwierdzeniu bezpośredniego niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia ludzkiego w celu zapobieżenia występującemu niebezpieczeństwu, zaś kierownik jednostki kontrolowanej zobowiązany jest niezwłocznie poinformować kontrolera o podjętych działaniach zapobiegających temu stanowi zagrożenia. W przypadku powzięcia przez kontrolera uzasadnionego podejrzenia, że działania kierownika jednostki kontrolowanej są niewystarczające, powiadamia on niezwłocznie o stwierdzonych zagrożeniach kierownika jednostki nadrzędnej lub właściwy organ państwowy. Zarządzenie Prezesa Najwyższej Izby Kontroli z dnia 1 marca 1995 r. w sprawie postępowania kontrolnego szczegółowo określa sposób przekazania przez kontrolera kierownikowi jednostki kontrolowanej informacji o stwierdzeniu bezpośredniego niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia ludzkiego.

Wspomniany właściwy organ państwowy to oczywiście Państwowa Inspekcja Sanitarna, która zgodnie z ustawą z dnia 14 marca 1985 r. jest powołana do realizacji zadań z zakresu zdrowia publicznego, w szczególności poprzez sprawowanie nadzoru między innymi nad warunkami higieny środowiska w celu ochrony zdrowia ludzkiego przed niekorzystnym wpływem szkodliwości i uciążliwości środowiskowych oraz zapobiegania powstawaniu chorób. Zgodnie z art. 27. Ustawy o Państwowej Inspekcji Sanitarnej, w razie stwierdzenia naruszenia wymagań higienicznych i zdrowotnych, państwowy inspektor sanitarny nakazuje, w drodze decyzji, usunięcie w ustalonym terminie stwierdzonych uchybień. Jeżeli naruszenie tych wymagań, spowodowało bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia ludzi, państwowy inspektor sanitarny nakazuje likwidację hodowli lub chowu zwierząt. Decyzje w tych sprawach podlegają natychmiastowemu wykonaniu.

Kto odpowiada za smród?

W sześciu kontrolowanych stacjach sanitarno-epidemiologicznych (Giżycku, Gołdapi, Międzychodzie, Lesznie, Świeciu n/Wisłą i Szczecinku) zaniechano przeprowadzania kontroli ferm pod względem niektórych zagadnień. Na przykład: – W PSSE w Giżycku, Gołdapi, Międzychodzie, Lesznie i Szczecinku nie przeprowadzano kontroli ferm w zakresie uciążliwości zapachowej, hałasowej oraz wpływu ferm na życie i zdrowie okolicznych mieszkańców. – PSSE w Międzychodzie nie kontrolowała jakości wody, a PSSE w Szczecinku nie prowadziła badań wody ze studni przydomowych w pobliżu istniejących ferm. W ocenie NIK, nadzór Państwowej Inspekcji Sanitarnej nad wielkoprzemysłowymi fermami trzody chlewnej był nieskuteczny i prowadzony nierzetelnie. Pojawia się pytanie, czy o każdym przypadku prowadzącym do tej konkluzji był niezwłocznie powiadomiony Główny Inspektor Sanitarny, który może w każdym czasie odwołać państwowego wojewódzkiego i państwowego powiatowego inspektora sanitarnego, jeżeli przemawia za tym interes służby, a w szczególności, jeżeli działalność tego państwowego inspektora sanitarnego lub podległej mu jednostki może zagrozić prawidłowemu wykonywaniu zadań Państwowej Inspekcji Sanitarnej, a zwłaszcza naruszyć bezpieczeństwo sanitarne na terenie właściwości danej jednostki. Państwowy inspektor sanitarny wyższego stopnia może podejmować wszelkie czynności należące do zakresu działania państwowego inspektora sanitarnego niższego stopnia, jeżeli jest to wskazane ze względu na szczególną wagę lub zawiłość sprawy. Główny Inspektor Sanitarny koordynuje i nadzoruje ustawową działalność państwowych inspektorów sanitarnych. Nadzór nad Głównym Inspektorem Sanitarnym sprawuje minister właściwy do spraw zdrowia. Prezes Rady Ministrów odwołuje Głównego Inspektora Sanitarnego.

Doniesienia prasowe są dla prokuratury postawą do wszczęcia postępowania sprawdzającego w sprawie podejrzenia popełnienia przestępstwa, a zgodnie z art. 303 kodeksu postępowania karnego, jeżeli zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa, wydaje się z urzędu lub na skutek zawiadomienia o przestępstwie postanowienie o wszczęciu śledztwa lub dochodzenia, w którym określa się czyn będący przedmiotem postępowania oraz jego kwalifikację prawną. Art. 7 ustawy z dnia 20 czerwca 1985 r. o prokuraturze podaje, że jest zobowiązany do podejmowania działań określonych w ustawach, kierując się zasadą bezstronności i równego traktowania wszystkich obywateli.

 
dr Zbigniew Hałat

lekarz specjalista epidemiolog, w latach 90. w trzech kolejnych rządach główny inspektor sanitarny i zastępca ministra zdrowia ds. sanitarno-epidemiologicznych,

Prezes Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów,

www.halat.pl/stowarzyszenie.html
Załączniki do artykułu Artykuł w wersji PDF