Uwaga! Ta strona używa plików cookies i podobnych techonologii (kliknij aby poznać politykę plików Cookies)
Akceptuj i zamknij
Artykuły: Świąteczne zakupy
Udostepnij
Artykuły: Zakupowe pułapki PRO-TEST: Nr 4 (98) kwiecień 2010
 Świąteczne zakupy Świąteczne zakupy Zakupowe pułapki Dokładna lista, trochę czasu i odrobina rozsądku – to obowiązkowy zestaw każdego konsumenta podczas świątecznych zakupów. Niestety, wciąż mało popularny. Przed wizytą w sklepie, warto poznać swoje prawa.

Przed świętami zazwyczaj kupujemy więcej, częściej i w ostatniej chwili. Łatwo w takiej sytuacji o niepotrzebny produkt. Do kupowania niepotrzebnych towarów przyznaje się 20% osób zapytanych przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Niemal połowa z nas nie ma takiego problemu – wynika z badania. A czy ty, kiedy wkładasz produkty do koszyka, wiesz, że nie w każdej sytuacji będziesz mógł je oddać? Przypominamy o prawach, jakie przysługują ci podczas kupowania i podpowiadamy, na co zwracać uwagę w szale przedświątecznych zakupów.

Świeże czy nieświeże?

Zanim jogurt, szynka czy makaron trafią do twojego koszyka, koniecznie znajdź na opakowaniu następujące informacje: termin przydatności do spożycia lub datę minimalnej trwałości, ilość składników i ich wykaz.

Czym różni się data minimalnej trwałości od terminu przydatności? Otóż ta pierwsza dotyczy okresu, do którego prawidłowo przechowywany lub transportowany produkt spożywczy zachowuje wszystkie swoje właściwości. Na produktach znajdziemy więc napis: "najlepiej spożyć przed …". Natomiast termin przydatności do spożycia określa się wyrażeniem "należy spożyć do …" i oznacza, że po danym dniu produkt nie nadaje się do spożycia. Znajdziemy go na nietrwałych i łatwo psujących się artykułach spożywczych: mięsnych, sałatkach czy nabiale.

Jeżeli kupujesz na przykład wędliny zza lady, bez opakowania, i tak masz prawo do sprawdzenia ich terminu przydatności. Wystarczy, że poprosisz sprzedawcę o pokazanie opakowania z datą. Wtedy będziesz mieć pewność, że nie kupujesz nieświeżej kiełbasy albo szynki. Sugerowanie się samym wyglądem może być bowiem mylące. Sklepy często stosują specjalne oświetlenie leżących za ladą mięs i wędlin, które sprawia, że produkty te wyglądają świeżo i apetycznie.

Warto też wiedzieć, że w przypadku między innymi wędlin, napojów bezalkoholowych czy pieczywa to producent określa ich parametry jakościowe, które powinniśmy znaleźć na opakowaniu. W związku z tym skład wędlin o takiej samej nazwie może być zupełnie inny.

Napój czy sok?

Umieszczone na opakowaniu informacje nie mogą wprowadzać w błąd. Weźmy na przykład sok. Albo przynajmniej coś, co do tej pory uważałeś za sok. Bo okazuje się, że często mylimy sok z napojem i z nektarem. W dodatku nie bardzo wiemy, czym się różnią. Mówiąc krótko, sok pochodzi w 100% z owoców, zaś zawartość wsadu owocowego w nektarze wynosi od 25 do 100%. Do tego dochodzi dodatek wody i cukru oraz czasem kwasu cytrynowego. Soki i nektary nie mogą natomiast zawierać sztucznych barwników, aromatów ani konserwantów. Jeszcze mniej owoców niż w nektarze może być w napoju, bo od 20 do 100%. Ponadto napój ma w swoim składzie więcej niż nektar wody i cukru. Może zawierać też barwniki, aromaty i inne dodatki.

Dlatego zawsze na kartoniku powinniśmy znaleźć jasną informację, czy kupujemy "napój" czy też "sok", a może "nektar".

Kupujemy jajka

Przed Wielkanocą kupujemy więcej niż zwykle jajek. Tu też czeka na nas kilka pułapek. Przede wszystkim musimy wiedzieć, jak odczytywać oznakowanie na opakowaniu jaj.

A zatem na początku zwróćmy uwagę, czy opakowanie jaj zawiera informację o ich liczbie (np. 6 sztuk). Litery (A, B) świadczą o klasie jakości jaj. Natomiast literami S, M, L, XL oznakowany jest rozmiar jaj.

Z oznakowania jajek dowiemy się też wiele o samych kurach, a ściślej o metodzie ich chowu. I tak jajko z symbolem 0 oznacza chów ekologiczny, 1 – to jajko pochodzące od kury z wolnego wybiegu, 2 – oznacza chów ściółkowy i w końcu 3 – klatkowy.

Kiedy kupujesz jajka, nie zapominaj też o sprawdzeniu ich daty minimalnej trwałości. Więcej o jajkach przeczytasz w artykule "Jajko z niespodzianką".

Uwaga: promocja

Czy zdarzyło ci się kiedyś, że cena produktu, który włożyłeś do koszyka, okazywała się przy kasie wyższa niż było to podane przy półce sklepowej. W takim przypadku masz prawo do zakupu po takiej cenie, jaka widnieje na półce. Jeżeli już zapłaciłeś za produkt więcej, sprzedawca ma obowiązek oddać ci różnicę. Gdy nie chce się na to zgodzić, możesz po prostu zrezygnować z zakupu.

Okres przedświąteczny to zalew przeróżnych promocji. Popularną ich formą są dodawane do produktów gratisy. Ale uważaj, taki gratis może być tylko pułapką na naiwnego klienta. Kiedy wybierasz produkt z darmowym dodatkiem, sprawdź, czy rzeczywiście jest on darmowy. Może się okazać, że za taki zestaw będziemy musieli zapłacić więcej niż gdybyśmy każdą z tych rzeczy kupili osobno.

Przyjmą czy nie przyjmą?

A co jeśli kupiłeś produkt i dopiero w domu zauważasz, że tak naprawdę wcale nie jest ci potrzebny? Otóż zwrot produktu, który nie ma wad, a po prostu nam się nie podoba, zależy wyłącznie od dobrej woli sprzedawcy. Ten nie ma obowiązku przyjąć go z powrotem. Dobrze jest więc zapytać jeszcze przed zakupem, czy ewentualny zwrot będzie możliwy. Jeśli sprzedawca potwierdzi, poroś go o napisanie tego na paragonie i podstemplowanie. Duże sieci sklepów mają często wywieszoną informację o możliwościach zwrotów.
Co innego, jeżeli towar był niezgodny z umową. Taką rzecz możesz reklamować w ciągu dwóch lat od zakupu, nie później jednak niż w ciągu dwóch miesięcy od wykrycia wady. Reklamując nieświeżą czy przeterminowaną żywność musisz przestrzegać innych terminów paczkowaną można reklamować w terminie trzech dni od chwili otwarcia, natomiast produkty spożywcze sprzedawane luzem – trzy dni od momentu zakupu. Warto dodać, że towary kupione w promocji, a będące niezgodne z umową również podlegają reklamacji, wbrew temu, co często twierdzą sprzedawcy. No chyba, że towar był przeceniony z powodu wady, o której wiedzieliśmy w chwili zakupu. Tej wady nie można już reklamować. Ale wszystkie pozostałe – owszem.

Pamiętaj, że do złożenia reklamacji niezbędny jest dowód zakupu, którym jest paragon, faktura, ale też potwierdzenie płatności kartą czy wydruk z konta.

Oprócz prawa do reklamacji konsumenci mogą skorzystać z gwarancji. Prawo wyboru między tymi dwiema opcjami należy do konsumentów. Gwarancja – podobnie jak niezgodność towaru z umową – umożliwia dochodzenie roszczeń w przypadku, gdy nabyta rzecz okazała się wadliwa. Jest ona jednak dobrowolna – przedsiębiorca może udzielić gwarancji, ale nie musi i sam określa jej zasady.

Ostrożnie z szybką gotówką

Potrzebujesz pieniędzy przed świętami? Ze szczególną ostrożnością podchodź do ofert "szybkich i tanich" pożyczek, proponowanych głównie przez instytucje, które nie są bankami. Decydując się na zawarcie umowy, zawsze należy ją dokładnie przeanalizować bądź poprosić o pomoc rzecznika konsumentów, który oceni zawarte w niej postanowienia. Pamiętaj, że opłata przygotowawcza nie podlega zwrotowi. Za to z umowy o kredyt konsumencki możesz zrezygnować w ciągu 10 dni od jej zawarcia. Jeżeli natomiast spłacisz kredyt wcześniej, przedsiębiorca nie może pobierać od ciebie prowizji.

Teraz, uzbrojony w wiedzę, możesz spokojnie wyruszyć na przedświąteczne zakupy i nie bać się, że dasz się naciągnąć na niechciany zakup.