Uwaga! Ta strona używa plików cookies i podobnych techonologii (kliknij aby poznać politykę plików Cookies)
Akceptuj i zamknij
Podobne artykuły +
Test opon letnich 2016: 10 dobrych, jedne niedostateczne
Test wycieraczek samochodowych: Pojedynek na wycieranie
Test żarówek samochodowych: Trwała czy jasna?
Test opon letnich 2013: 15 metrów do wypadku
Test akumulatorów: Akumulator do zadań specjalnych
Test nawigacji samochodowych: Nawigacja czy aplikacja?
Test bagażników dachowych: (Nie)zbędny bagaż
Test bagażników do rowerów: Na dachu czy na haku?
Test opon letnich 2011: Bez poślizgu
Test opon zimowych 2010: Tylko sześć dobrych
Test wycieraczek samochodowych: Płaskie lepsze
Test opon letnich: Ostre hamowanie
Test nawigacji GPS: Tania czy droga?
Test bagażników dachowych: Pocisk na dachu
Test opon zimowych: Czarne na białym
Test opon zimowych: Przyczep się do drogi!
Test nawigacji w komórkach: Mapa przez telefon
Test wypożyczalni samochodów : Ryzykowna wycieczka
Test nawigacji: Pewnie do celu
Test opon letnich: Oszczędne i bezpieczne
Test opon zimowych 2019: Słabe wyniki dużych opon
Test fotelików samochodowych 2019: Który fotelik najbezpieczniejszy?
Test opon letnich 2019: Zaskakująco niebezpieczne
Test wideorejestratorów samochodowych: Kamerka samochodowa – warto czy nie?
Test fotelików samochodowych 2017: Wielki test fotelików
Test opon letnich 2017: Mistrzowie mokrej drogi
Test fotelików samochodowych 2016: Wyrwany z mocowania
Test fotelików samochodowych 2016: Batman zawiódł
Test opon zimowych 2015: Tanie są drogie
Test fotelików samochodowych 2015: Jeden się rozpadł, 12 dobrych
Test opon letnich 2015: Oszczędne tylko z nazwy
Test tanich fotelików samochodowych: Tani fotelik: czy może być bezpieczny?
Test opon zimowych 2014: Ograniczona przyczepność
Test opon letnich 2014: Cztery niedostateczne
Test fotelików samochodowych 2013: Trzy nie chronią, dwa trują
Test opon zimowych 2013: Które cię nie zawiodą?
Test fotelików samochodowych 2013: Zaskakujące wyniki testu
Test fotelików samochodowych 2012: Kup bezpieczeństwo
Test opon zimowych 2012: Od dobrych po niedostateczne
Test fotelików samochodowych 2012: Kiedy pasy zawodzą
Test opon letnich 2012: Wybierz mistrza drogi!
Test opon zimowych 2011: Specjaliści od trudnych warunków
Test fotelików samochodowych 2011: Niebezpieczne i trujące
Test nawigacji GPS: Tradycyjna czy w telefonie?
Test skuterów: Moda na jednoślady
Test płynów do mycia naczyń: Król piany?
Testy: Płyny do spryskiwaczy i chłodnic
Udostepnij
Testy: Płyny do spryskiwaczy i chłodnic PRO-TEST: Nr 1 (206) styczeń 2020
Płyny do spryskiwaczy i chłodnic Test płynów do spryskiwaczy i chłodnic Test płynów do spryskiwaczy i chłodnic Jak wybrać bezpieczne i niezawodne? 36 PŁYNÓW W TEŚCIE: Dobry płyn do spryskiwaczy to podstawa bezpiecznej jazdy. Szczególnie zimą ważne jest, żeby nie zamarzał, kiedy temperatura spada poniżej zera. Z kolei kiedy nie ma mrozu, tylko jesienno-zimowa plucha, szyby brudzą się jeszcze szybciej. Który płyn cię nie zawiedzie? I który ma bezpieczny skład? W tym teście znajdziesz wyniki badań zimowych płynów do spryskiwaczy, ale także do chłodnic.

Duszności, bóle głowy, piekące oczy, zmiana smaku, pieczenie w ustach – takie efekty może wywoływać wdychanie płynu do samochodowych spryskiwaczy u osób z alergią lub wrażliwych na któryś ze składników płynu. A jak trudno uniknąć wdychania oparów takiego płynu, wie chyba każdy, kto zimą jeździ samochodem. Wystarczy jedno psiknięcie na szybę, a już czujemy chemiczny zapach, mimo że jesteśmy zamknięci wewnątrz auta. Dlaczego?

Odetnij opary

Opary płynu do spryskiwaczy czujemy, ponieważ po pryśnięciu na szybę, przedostają się one do wnętrza samochodu wlotem powietrza. W prawie wszystkich samochodach znajduje się on przy przedniej szybie, na tzw. podszybiu. I cóż z tego, że producenci uatrakcyjniają zapachy płynów różnymi aromatami, skoro i tak to, co wdychamy, ma niekorzystny wpływ na nasz organizm.

Nowoczesne samochody bywają wyposażone w filtr węglowy, który wychwytuje szkodliwe gazy. Ale jeśli nie jeździsz takim samochodem, zawsze możesz przed użyciem spryskiwacza zamknąć wlot powietrza z zewnątrz. To pozwoli uniknąć przedostania się oparów i zapachu płynu do środka auta.

Co tkwi w płynie?

Na wielu płynach do spryskiwaczy widnieją napisy ostrzegające że: produkt powoduje podrażnienia oczu (w przypadku dostania się płynu do oka), wdychanie jego oparów może wywołać zawroty głowy lub senność, że należy przechowywać go z dala od dzieci, a w przypadku połknięcia natychmiast skonsultować się z lekarzem. Nic dziwnego, taki płyn to mieszanka wielu związków chemicznych, nie bez wpływu na nasze zdrowie. Właściwie co takiego znajduje się w zimowym płynie do spryskiwaczy?

- woda
- alkohol, najczęściej stosowany jest alkohol etylowy (etanol). W składzie płynu może również pojawić się np. alkohol izopropylowy (izopropanol) lub metylowy (metanol), czyli tańsze odpowiedniki etanolu. Stosowane są również mieszaniny alkoholi
- środki powierzchniowoczynne odpowiadające za usuwanie zabrudzeń (kurzu, resztek owadów itp.)
- kompozycje zapachowe nadające płynom przyjemne zapachy (leśny, owocowy)

Płyn może również zawierać:

- glicerynę zapewniającą lepsze smarowanie dla wycieraczek
- biocydy gwarantujące odporność płynu na działanie grzybów i drożdży
- środki barwiące
- środki antypienne
- środki regulujące pH opóźniające korozję metalowych elementów układu spryskiwaczy
- substancje stabilizujące wyrównujące różnice w szybkości parowania poszczególnych składników płynu

Do wyboru mamy nie tylko płyny do spryskiwaczy, które są gotowe do użycia, ale także koncentraty, które należy wymieszać z wodą w odpowiednich proporcjach.

Uwaga na metanol!

Jednym z bardziej niebezpiecznych składników płynów do spryskiwaczy jest metanol. Jego spożycie może spowodować zatrucie skutkujące nawet śmiercią. Jak się okazuje, w Europie odnotowuje się przypadki zatruć spowodowanych spożyciem płynu do spryskiwaczy szyb samochodowych, w tym przypadki zatruć śmiertelnych. Płyn do spryskiwaczy to dla niektórych osób uzależnionych tani substytut alkoholu. I właśnie tu tkwi przyczyna większości zatruć.

Dlatego Komisja Europejska postanowiła ograniczyć dopuszczalne stężenie etanolu w płynach do spryskiwaczy. I tak w płynach wprowadzonych do obrotu po 9 maja 2019 r. metanol nie może występować w stężeniu równym lub większym niż 0,6%.

Ograniczenie to ma na celu nie tylko zmniejszenie przypadków zatruć osób uzależnionych od alkoholu, ale również zapobieganie zatruciom metanolem w wyniku przypadkowego spożycia płynu do spryskiwaczy szyb samochodowych, również przez dzieci.

Wcześniej, przed 9 maja 2019 r., płyny do spryskiwaczy szyb samochodowych i ich koncentraty wprowadzane do obrotu na rynek polski mogły zawierać więcej metanolu, lecz maksymalnie 3%. Wciąż jeszcze w sklepach są dostępne te starsze płyny. Znajdziesz je również w tabeli z wynikami tego testu.

Jak uchronić się przed metanolem?

Nie da się niestety wyczuć metanolu w zakupionym płynie do spryskiwaczy. Jego zapach jest bowiem podobny do zapachu etanolu wchodzącego w skład płynów. Pachną również kompozycje zapachowe.

Dlatego zwracaj uwagę na informacje zamieszczane na opakowaniach. Przeczytaj listę składników i informacje o zagrożeniach. No i staraj się unikać płynów zawierających w składzie metanol. Pamiętaj, że konsument ma prawo zażądać również wglądu do karty charakterystyki produktu. Tam też znajdziesz informacje na temat składu płynu.

Kiedy płyn zamarza?

W ramach testu eksperci sprawdzili też temperaturę krystalizacji, czyli zamarzania płynów. To ważny parametr, kiedy temperatura na zewnątrz spada znacznie poniżej zera. Jeśli płyn zamarznie, nie można go użyć. Dlatego im temperatura krystalizacji płynu niższa, tym bezpieczniej. Powinna ona wynosić przynajmniej -20oC.

Wartości temperatury zamarzania producenci deklarują na opakowaniach płynów do spryskiwaczy. Ale jak to ma się do rzeczywistości? W ilu stopniach płyn zamarza naprawdę? Odpowiedź na to pytanie dał ten test.

Temperatura krystalizacji jest powiązana ze składem płynu i zawartością w nim alkoholu. Im wyższe stężenie alkoholu, tym temperatura zamarzania płynu niższa.

Zbyt szybko zamarzał

Również płyn do chłodnic nie powinien zamarzać, gdy pozostawi się samochód na mrozie, nawet poniżej -35oC. Dlatego przed zakupem płynu do chłodnicy także sprawdź na opakowaniu, jaką producent deklaruje temperaturę zamarzania. Tak jak w przypadku płynów do spryskiwaczy nie wszyscy producenci deklarują tę właściwą temperaturę. W jednym przypadku w teście okazało się, że płyn zamarza nie w -35oC, jak informował producent, a już w -19oC.

Temperatura krystalizacji płynów do chłodnic jest powiązana z ich składem, szczególnie z zawartością glikolu oraz wody.

A co tak właściwie znajduje się w płynie do chłodnic?

- glikol etylenowy lub glikol propylenowy
- woda
- środki barwiące zazwyczaj zależne od technologii wytwarzania przyjętej przez producenta
- środki zapobiegające powstawaniu kamienia oraz uszkodzeniom gumowych elementów układu chłodniczego
- środki antykorozyjne
- środki antypienne

Możesz wybrać albo płyn do chłodnic, który jest już gotowy do użycia, jak i koncentrat, który należy wymieszać z wodą demineralizowaną lub dejonizowaną w odpowiednich proporcjach.

Dodatki do artykułu Płyny w niemieckim teście
Tak testowano
Zdradliwe choinki
Nasza rada
Załączniki do artykułu Tabela w wersji PDF